Nasza misja na Ukrainie

W dniach od 7 marca do 18 marca byłyśmy na Ukrainie. Zostałyśmy zaproszone do poprowadzenia rekolekcji wielkopostych w dwóch parafiach w północno-wschodniej części Ukrainy, w województwie sumskim. Do parafii Zwiastowania Pańskiego w Sumach zaprosił nas ks. proboszcz Wojciech Stasiewicz a do Parafii Matki Bożej Fatimskiej w Konotopie ks. Zbigniew Kozłowski. Były to trzydniowe rekolekcje podejmujące tematykę poznania, umiłowania i służenia Jezusowi opierając się na modlitwie apostolskiej naszego patrona św. Antoniego Marii Klareta. Było to czas szczególny ze względu na bardzo trudną i wręcz niebezpieczną sytuację na Ukrainie. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas duchowo i towarzyszyli nam myślą i dobrym słowem.

Zachęcamy do przeczytania kroniki z naszego wyjazdu obejmującej nie tylko rekolekcje ale również wiele innych spotkań. 

Piątek – 07 marca 2014
Naszą ukraińską misję rozpoczęłyśmy od Mszy Świętej celebrowanej przez proboszcza ks. Henryka w naszej kaplicy w Aleksandrii, modląc się o dobrą podróż i w intencji rekolekcji .
Do Kijowa poleciałyśmy samolotem. Lot trwał godzinę i piętnaście minut. Razem  z nami w samolocie wracał pewien Ukrainiec ranny na placu na Majdanie w Kijowie w ten smutny Czarny Czwartek, kiedy to snajperzy zabili około 100 osób .
Czekając na autobus do Sum, zrobiliśmy „szybki wypad” na Majdan, gdzie przez trzy miesiące byli, żyli i nadal trwają ludzie z tzw. samoobrony. Ten plac to teraz "cmentarz, gdzie wciąż trwa modlitwa, zaduma i płyną łzy. To coś tak bardzo wzruszającego, że łzy płyną same. Wydaje się, że to niemożliwe, że ​​w 2014 roku w Europie doszło do tak wielkiej tragedii, zastrzelono tylu ludzi, którzy nie mogli się bronić, bo nie mieli czym. Na środku placu stoi już drugi namiot-kaplica (pierwszy został zniszczony podczas zamieszek), gdzie modlą się wszyscy, prawosławni, grekokatolicy i katolicy rzymscy. Na placu płynie również muzyka, pieśni patriotyczne pełne smutku i żalu. To niesamowita atmosfera. Wydawało się, że to co się działo trzy tygodnie temu, było dosłownie wczoraj. Tam czas się zatrzymał. 

https://www.youtube.com/watch?v=Z5i8RulQUW4&feature=youtu.be

Z Kijowa do Sum jechałyśmy kolejne 6 godzin autobusem. Przyjechaliśmy około 22 wieczorem .
Ten rejon to dopiero "Misja specjalna”, miasto ponad 300 000, gdzie praktykujący katolicy, którzy uczęszczają do kościoła to około 200 osób.
Mówi się, że liczba praktykujących, we wszystkich kościołach chrześcijańskich:  katolickim, prawosławnym i ewangelickim nie przekracza  1 % populacji, to prawdziwa ziemia oczekująca ewangelizacji.

Sobota – 08 marca 2014
Sobotę rano poświęciliśmy na przygotowanie naszych spotkań. Po południu byliśmy u rodziny siostry Julii, mieszkającej w Sumach.

Na Ukrainie Dzień Kobiet – 8 marca jest obchodzony bardzo uroczyście.  To dzień wolny od pracy, a w związku z tym, że przypadał w sobotę, dzień wolny od pracy był w poniedziałek. Wszystkie kobiety otrzymały kwiaty, my też, róże i tulipany .

Niedziela – 09 marca 2014
Zaczęłyśmy rekolekcje parafialne – podejmując refleksję i głosząc nauki w oparciu o modlitwę apostolską naszego patrona św. Antoniego Marii Klareta:

claretmosaico2

O Boże mój i Ojcze, spraw         

abym Cię poznał                            

a przeze mnie inni Cię poznali                  

 O Boże mój i Ojcze, spraw

abym Cię kochał

a przeze mnie inni Cię kochali

Abym Ci służył, a przeze mnie inni Ci służyli,

Abym Cię sławił, a przeze mnie wszystkie stworzenia sławiły Cię

 

Do słów tej modlitwy nasze siostry ułożyły muzykę i mamy dostępną wersję po polsku oraz już teraz po ukraińsku:

 

О мій Бог і мій Отець,

дай щоб пізнав Тебе, а через мене інші пізнали,

щоб любив Тебе, а через мене інші любили,

щоб я служив Тобі, а через мене інші служили,

щоб Тебе прославив, а через мене створіння прославляло Тебе.

 

Zawiozłyśmy także obrazki ze św. Antonim Marią Klaretem z nadrukowanym tekstem modlitwy z tyłu…

Wszyscy uczestnicy rekolekcji nauczyli się tekstu piosenki apostolskiej modlitwy Klareta .

Codziennie pogłębiałyśmy podczas katechezy jeden aspekt modlitwy: poznanie Jezusa, umiłowanie Go oraz służenie Jemu.

W Niedzielę mówiłyśmy na trzech mszach, dwie były w języku ukraińskim a jedna po angielsku dla katolickich studentów z Afryki (ok. 30 osób). Kazanie zostało przetłumaczone z języka ukraińskiego na angielski. Pomiędzy Mszami  poprowadziłyśmy katechezy dla dzieci (s. Julia ) i rodziców (s. Joanna ).

W południe uczestniczyłyśmy w uroczystości, 200 lat urodzin wielkiego ukraińskiego pisarza Tarasa Szewczenki, urodzonego w  Morynci 9 marca 1814. Zmarł on w Petersburgu, 10 marca 1861. Był poetą, pisarzem i ukraińskim humanistą. Jego spuścizna literacka jest uważany za jeden z filarów współczesnej literatury ukraińskiej i w szerszym znaczeniu języka ukraińskiego. Szewczenko pisał również w języku rosyjskim, pozostawiając również dla potomnych wiele rękopisów i prac przygotowując różnego rodzaju dzieła artystyczne. Celem wiecu przy jego pomniku było również wzbudzenie patriotyzmu i pragnień integralności Ukrainy, jej wolność i demokracja . Czuło się silne poczucie patriotyzmu, zresztą w tym czasie wszędzie są widoczne flagi niebiesko-żółte.
 Po południu uczestniczyłyśmy jeszcze w spotkaniu formacyjnym dla rodzin, gdzie wspólnie modliliśmy się o pokój na Ukrainie …

Poniedziałek – 10 marca 2014
Zaplanowane były dwie msze św. o 9:00 i 18:00. Przed mszami odmawiany był różaniec prowadzony przez s. Julię o pokój na Ukrainie.
Podczas katechez rekolekcyjnych, s. Julia mówiła o tym jak kochać Jezusa i jak sprawić, aby był On kochany. Po Mszach odbywały się spotkania na salce parafialnej przybliżające działalność misyjną naszego Zgromadzenia i całego Kościoła. Po mszy odwiedzałyśmy także chorych z parafii, wraz z wikarym, który spowiadał i udzielał im Komunii św.

Wtorek – 11 marca 2014
Także tego dnia były dwie msze, podczas których s. Julia głosiła nauki o posłudze ewangelicznej – nawiązując także do  adhortacji apostolskiej "Evangelii Gaudium" Papieża Franciszka. Przed mszą także była modlitwa różańcowa o pokój. Po mszach,  miałyśmy również spotkania z ludźmi na temat projektów misyjnych.
W wolnym czasie odwiedzałyśmy osoby samotne i chore.

Środa – 12 marca 2014
w tym dniu miałyśmy spotkanie w urzędzie miasta – aby zorientować się, czy istnieje możliwość i potrzeba pomocy konkretnym osobom, które ucierpiały w walkach na Majdanie w Kijowie, w sposób szczególny 20 lutego – w czarny czwartek. Przed przyjazdem na Ukrainę, w całej Polsce, we wszystkich parafiach odbyły się zbiórki, które miały wesprzeć najbardziej potrzebujących poszkodowanych na Majdanie oraz ich rodziny. W parafiach gdzie pracujemy: w Aleksandrii i Białym Kościele zostały zebrane pieniądze, które my zabrałyśmy prosto na Ukrainę. Spotkanie w urzędzie miasta zorganizowała mama s. Julii, która tam pracuje. Dostałyśmy propozycję, aby pomóc 17- letniemu chłopcu, który był obecny na Majdanie, i który tam został pobity i zrzucony z dachu, w wyniku czego ma złamanie otwarte nóg, ręki oraz pęknięty kręgosłup. Wymaga szczególnej opieki i lekarstw. Spotkanie z jego mamą zostało zaplanowane na kolejny dzień, gdyż on sam przebywa w szpitalu w Kijowie. Wyobraźcie sobie, że wielu z uczestników tej rewolucji nadal boi się zgłosić do szpitala, a niektórzy do dziś mają w swoim ciele nie usunięte pociski. Dramat.
Później odwiedziliśmy jeszcze ubogą rodzinę, która ma 6 dzieci. Zawieźliśmy im trochę jedzenia.

Po powrocie postaramy się zorganizować zbiórkę innych niezbędnych rzeczy, aby im pomóc. Planujemy wysłać paczki .

Czwartek – 13 marca 2014
Doszło do skutku zaplanowane spotkanie z matką chłopca poszkodowanego na Majdanie, przekazałyśmy pieniądze zebrane w Polsce. Była bardzo wzruszona.  Pozostaniemy w kontakcie.

Otrzymałyśmy oficjalne pismo z Sumskiej organizacji społecznej z podziękowaniem. Popołudniu pojechałyśmy do drugiej parafii w Konotopie, aby poprowadzić rekolekcje oraz spotkania w parafii i w domach.

Piątek – 14 marca 2014

Konotop to stutysięczne  miasto. Nigdy wcześniej nie istniała tam  wspólnota katolicka.  Parafia liczy około 120 osób. A wszystko zaczęło się 15 lat temu od wielkiej wiary dwóch kobiet …

To kolejne bardzo obojętne religijnie miasto. Ateizacja spowodowana przez długotrwały komunizm, spowodowała, że wierzący to mniej niż 10% ludności całego miasta, licząc razem praktykujących w kościele prawosławnym, protestanckim, greko-katolickim i rzymskokatolickim.

Rekolekcje rozpoczęłyśmy po popołudniu Drogą Krzyżową. Po mszy, była pierwsza katecheza s. Julii – w takim samym cyklu jak w parafii w Sumach. Ks. Zbigniew, proboszcz zaprosił s. Joannę do dania świadectwa swojej drogi poznania Jezusa. S. Julia pomogła w tłumaczeniach. W radosnej atmosferze zakończyliśmy pierwszą mszę św., po niej w zakrystii, która jest też salką parafialną spotkałyśmy się z parafianami, aby dalej rozmawiać, pogłębiać nasze refleksje przy ciastku i herbatce.  

 

Sobota – 15 marca 2014

Podczas naszych rekolekcji sytuacja na Ukrainie stawała się coraz trudniejsza. Zbliżające sie referendum na Krymie Ukraińców napawało strachem i niepewnością. Wczesnym popołudniem do miasta dotarły jednostki wojskowe.  Wyobraźcie sobie przejazd tysiąca żołnierzy, w samochodach i w czołgach. To żołnierze, którzy przybyli z zachodu Ukrainy na wschód, aby chronić granicy z Rosją. Ludność zorganizowała pomoc materialną dla żołnierzy, potrzebne ubrania,  jedzenie, ponieważ żołnierze ci nie mają zaplecza socjalnego.

Czuć w narodzie ducha patriotyzmu,  chęć i pragnienie wolności aby iść w kierunku prawdziwej demokracji. Pamiętajmy o modlitwie i wsparciu dla nich…

 

Wieczorem na modlitwie różańcowej prosiliśmy o pokój na Ukrainie, następnie była msza św., katecheza i spotkanie w zakrystii. Ludzie bardzo zadowoleni z naszej obecności, mówiłyśmy  im, że cała Polska modli się za nich, że ich wspiera jak może. Również parafianie z Konotopu nauczyli się śpiewać modlitwę Klareta. Ta pieśń pozostanie w parafii jako owoc rekolekcji…

 

Niedziela – 16 marca 2014

 

W niedzielę jest tylko jedna msza św. o godzinie 10.00 rano. Niektórzy parafianie mają do kościoła nawet 50 km i są co niedzielę. Inne najbliższe parafie są od około 100 km do 150 km. To tak inne realia niż nasze polskie, gdzie odległości jednego kościoła od drugiego to 3-5 km, a w miastach jeszcze bliżej.

Katolicy nadal odkrywają na nowo swoją tożsamość, która przez lata była ukryta przed lękiem wobec komunistów.  Są też osoby prawosławne odkrywające na nowo swoją wiarę w Kościele katolickim oraz osoby nieochrzczone. Proboszcz pracuje indywidualnie z ludźmi, jest im bliskim przyjacielem, efekt takiej pracy duszpasterskiej jest widoczny… co roku liczba parafian wzrasta. W tej parafii czuje się tak jak we wspólnocie pierwszych chrześcijan, wszyscy sie znają, pomagają sobie nawzajem, odwiedzają się, gdy ktoś zachoruje, telefonują gdy kogoś nie ma na mszy, otaczają się troską i miłością. Niesamowite doświadczenie.

S. Julia podczas mszy miała swoją katechezę o służbie Chrystusowi i ubogim, był śpiew i radość. Po mszy św. podziękowałyśmy i zapewniłyśmy  o modlitwie za nich, za ich rodziny i w sposób szczególny o pokój, zwłaszcza na Ukrainie.

Dostałyśmy kwiaty i upominki . Dostałyśmy wianki ukraińskie widoczne na zdjęciu. Na koniec mszy wspólna modlitwa za Ukrainę.

Po Eucharystii już ostatnie spotkanie w zakrystii – salce parafialnej. To dzień referendum na Krymie … modliliśmy się za integralność Ukrainy … jedna z kobiet czytała napisana przez siebie poezję patriotyczną. Niesamowite … Po południu do miasta dotarła kolejna tysięczna jednostka żołnierzy ukraińskich, aby być bliżej granicy z Rosją. W najbliższych dniach miało ich dojechać do 8000.

Po południu odwiedzałyśmy rodziny z parafii .

Wieczorem przygotowania do powrotu. W poniedziałek rano wyjechaliśmy samochodem do Polski razem z ks. Zbigniewem. Podróż trwała 18 godzin z przystankami i czasem na przekroczenie granicy.

VideoClip na cześć naszej Założycielki – Sługi Bożej Matki Leonii Milito

Archiwum